Hej Wam!
Dzisiaj naszła mnie ochota na dodanie mojego rysunku. Od bardzo dawna nie rysowałam portretów, więc chciałam się Wam "pochwalić" moją dzisiejszą pracą : )
sobota, 13 października 2012
piątek, 12 października 2012
Zagubmy się w falach!
Witajcie, cześć i czołem ^^
Dziś, tak jak zapowiadałam, mam dla Was kolejną stylizację. Wyjątkowo jest ona z dzisiaj. Wyjątkowo, ponieważ pierwszy raz dodaję strój bez żadnego opóźnienia ^^ Powodem takiego "pośpiechu" jest moja jakże chęć podzielenia się informacją o nowym zakupie. Mianowicie kupiłam sobie nowe czarne rurki! No cóż.... prawdę mówiąc zakładam, że Wy zbyt wielkiej różnicy nie widzicie i wcale się temu nie dziwię. Są to zwykłe, czarne spodnie, ale dla mnie mają kilka zalet. Po pierwsze są mega wygodne i po drugie nie muszę ich podwijać, żeby nie ciągały mi się po ziemi : ] No i tak jakoś.. polubiłam je :) Oprócz bardzo lubię bluzkę, którą możecie zobaczyć poniżej. Ona także jest bardzo wygodna. No i po za tym po prostu czuję się w niej świetnie :D No i ostatnimi dwoma rzeczami są trampki i jeansowa kurtka. Trampki nie są najlepszej jakości, ale mają bardzo ciekawy wzorek. Kurtka jest, zaś rzeczą którą chciałam kupić przez długi czas i wreszcie w wakacje udało mi się : ]
Dziś, tak jak zapowiadałam, mam dla Was kolejną stylizację. Wyjątkowo jest ona z dzisiaj. Wyjątkowo, ponieważ pierwszy raz dodaję strój bez żadnego opóźnienia ^^ Powodem takiego "pośpiechu" jest moja jakże chęć podzielenia się informacją o nowym zakupie. Mianowicie kupiłam sobie nowe czarne rurki! No cóż.... prawdę mówiąc zakładam, że Wy zbyt wielkiej różnicy nie widzicie i wcale się temu nie dziwię. Są to zwykłe, czarne spodnie, ale dla mnie mają kilka zalet. Po pierwsze są mega wygodne i po drugie nie muszę ich podwijać, żeby nie ciągały mi się po ziemi : ] No i tak jakoś.. polubiłam je :) Oprócz bardzo lubię bluzkę, którą możecie zobaczyć poniżej. Ona także jest bardzo wygodna. No i po za tym po prostu czuję się w niej świetnie :D No i ostatnimi dwoma rzeczami są trampki i jeansowa kurtka. Trampki nie są najlepszej jakości, ale mają bardzo ciekawy wzorek. Kurtka jest, zaś rzeczą którą chciałam kupić przez długi czas i wreszcie w wakacje udało mi się : ]
Poszczególne ubrania i ich marki:
Accessorize
Zara
Carry
Stradivarious
New Age
środa, 10 października 2012
Rockin'
Witam ^^
Niestety wczoraj nie udało mi się dodać postu... Powód? Historia. Nie pytajcie :P
No dobra. Dziś już nie jestem tak zajęta, więc trochę Wam tutaj popiszę.
Po pierwsze: Mam całe mnóstwo jeszcze nie dodanych stylizacji na komputerze, więc w najbliższych dniach to one będą tutaj "królowały". Mam nadzieję, że spodobają się Wam. I po drugie: jedną ze stylizacji dodaję już dziś. Jest to mój strój sprzed około dwóch tygodni (z koncertu). Długo się zastanawiałam co na ten koncert założyć. pewna wizja stroju wpadła mi do głowy na początku września. Niestety było zbyt zimno bym mogła się tak ubrać. Musiałam się, więc trochę bardziej wysilić i w końcu wymyśliłam.
Założyłam koszulkę z nazwą imprezy, na którą szłam. Do tego krótkie spodenki oraz rajstopy, aby nie było mi zimno, a ostatecznie "dociepliłam się" podkolanówkami ^^. Do tego wszystkiego założyłam glany oraz pieszczochę : )
Niestety wczoraj nie udało mi się dodać postu... Powód? Historia. Nie pytajcie :P
No dobra. Dziś już nie jestem tak zajęta, więc trochę Wam tutaj popiszę.
Po pierwsze: Mam całe mnóstwo jeszcze nie dodanych stylizacji na komputerze, więc w najbliższych dniach to one będą tutaj "królowały". Mam nadzieję, że spodobają się Wam. I po drugie: jedną ze stylizacji dodaję już dziś. Jest to mój strój sprzed około dwóch tygodni (z koncertu). Długo się zastanawiałam co na ten koncert założyć. pewna wizja stroju wpadła mi do głowy na początku września. Niestety było zbyt zimno bym mogła się tak ubrać. Musiałam się, więc trochę bardziej wysilić i w końcu wymyśliłam.
Założyłam koszulkę z nazwą imprezy, na którą szłam. Do tego krótkie spodenki oraz rajstopy, aby nie było mi zimno, a ostatecznie "dociepliłam się" podkolanówkami ^^. Do tego wszystkiego założyłam glany oraz pieszczochę : )
Poszczególne ubrania:
Kupione kilka lat temu na jakimś stoisku
Boman Łódź
(Przód i tył koszulki)
Sprzedawane w moim mieście przed koncertem
Kupione na rynku i przerobione
Brak informacji
HD
poniedziałek, 8 października 2012
Łódzkie uroki
Cześć Wam ^^
Dzisiaj mam dla Was post, w którym chciałabym Wam pokazać klimaty Łodzi. Jest to miasto, które naprawdę posiada swoją niezwykła i niepowtarzalną atmosferę. Uwielbieniem dla tego miasta zaraził mnie mój starszy brat, który wręcz je kocha. Jednak nie podobają mu się duże ulice, środek miasta, miejsca ... "popularne". Woli zakamarki Łodzi! I mnie również coś takiego się spodobało. Zdjęcia które Wam dzisiaj pokażę zrobiłam w zeszłym roku na konkurs "Łódź na morzu wyobraźni". Niestety nie udało mi się nic zdobyć. Mimo to bardzo podobają mi się te fotografie.. : )
Dzisiaj mam dla Was post, w którym chciałabym Wam pokazać klimaty Łodzi. Jest to miasto, które naprawdę posiada swoją niezwykła i niepowtarzalną atmosferę. Uwielbieniem dla tego miasta zaraził mnie mój starszy brat, który wręcz je kocha. Jednak nie podobają mu się duże ulice, środek miasta, miejsca ... "popularne". Woli zakamarki Łodzi! I mnie również coś takiego się spodobało. Zdjęcia które Wam dzisiaj pokażę zrobiłam w zeszłym roku na konkurs "Łódź na morzu wyobraźni". Niestety nie udało mi się nic zdobyć. Mimo to bardzo podobają mi się te fotografie.. : )
niedziela, 7 października 2012
Waterrine
Hej
Dzisiaj mam dla Was na w miarę szybko rysunek. Narysowałam to jakoś na początku września ale nie podobało mi się. Stwierdziłam jednak, ze coś muszę z rysunkiem zrobić i starałam się go reaktywować. Chyba się jako tako udało : )
Oto moja druga postać Waterrina
Dzisiaj mam dla Was na w miarę szybko rysunek. Narysowałam to jakoś na początku września ale nie podobało mi się. Stwierdziłam jednak, ze coś muszę z rysunkiem zrobić i starałam się go reaktywować. Chyba się jako tako udało : )
Oto moja druga postać Waterrina
Jak się zapewne domyślacie jej imię "Waterrine" pochodzi od angielskiego słowa water, a postać uwielbia wodę. To jest jej żywioł. Mogłaby całymi dniami tylko pływać! Watterine jest delikatna. Nienawidzi przemocy i stara się być jak najbardziej "pokojowa". "Peace and Love" to jej dewiza ^^
piątek, 5 października 2012
Po prostu koszula ^^
Witajta :P
Dzisiaj dodaję tak w miarę na szybko (bo już późno ^^) stylizację sprzed zdaje się tygodnia. W tym momencie mam tyle zdjęć rożnych strojów! Ale to chyba dobrze - będziecie mieli co oglądać : )
Więc dzisiejsza stylizacja to połączenie czerwono-czarnej koszuli w kratkę z krótkimi spodenkami, do których założyłam rajstopy oraz podkolanówki. Uwielbiam tego typu skarpetki! Są świetne i potrafią nadać stylizacji charakter ^^ Te, które możecie zobaczyć poniżej były jednymi z pierwszych jakie miałam ^^
Dzisiaj dodaję tak w miarę na szybko (bo już późno ^^) stylizację sprzed zdaje się tygodnia. W tym momencie mam tyle zdjęć rożnych strojów! Ale to chyba dobrze - będziecie mieli co oglądać : )
Więc dzisiejsza stylizacja to połączenie czerwono-czarnej koszuli w kratkę z krótkimi spodenkami, do których założyłam rajstopy oraz podkolanówki. Uwielbiam tego typu skarpetki! Są świetne i potrafią nadać stylizacji charakter ^^ Te, które możecie zobaczyć poniżej były jednymi z pierwszych jakie miałam ^^
Koszula - Zara
Spodenki - kupione na rynku i przerobione
Rajstopy - brak informacji
Podkolanówki - brak informacj x2
Trampki - New Age
Pierścionek - kupiony na jakimś straganie
kolczyki - prezent od przyjaciółki
czwartek, 4 października 2012
Jabłka z nieba lecą!
Cześć!!
Dzisiaj mam dla Was opowiadanie, którego bohaterką po raz kolejny została Karolina ^^ Mam nadzieję, że się spodoba.
Jesienne popołudnie czy może letni zmierzch? Któż by to wiedział? Pory te mogą być tak podobne. A rozróżnienie ich już na pewno nie leży w interesie Appeline. Jest ona bowiem dziewczyną żyjącą w odwiecznym szczęściu i radości wśród natury... Tylko by się śmiała, huśtała i jadła jabłka! No jeszcze czasem drzewo jakieś odwiedzi. Wzrost nie pozwala jej na obserwowanie świata z góry, więc lubi wykorzystywać do tego te rośliny ^^
Pewnego jak zwykle ciepłego popołudnia Appely postanowiła spędzić trochę czasu na swojej ulubionej huśtawce. Bujała się nie myśląc o niczym konkretnym. Towarzyszył jej tylko śmiech!
I w górę... i w dół... Słońce... trawa... Góra... Jabłko... Dół... Chwila?! Jabłko? Dziewczyna zatrzymała się i spojrzała w górę - na drzewo. Było ono nie za duże, rozgałęzione, miało drobne zielone listki. Wierzba. Co miałoby robić jabłko na wierzbie? Przyjrzała się jeszcze bardziej, ale nic nie dostrzegła. A jednak była pewna, ze coś tam było! Ciekawość zwyciężyła i Appely postanowiła wejść na drzewo. Robiła to często, więc nie sprawiało to jej żadnych problemów. Kiedy znalazła się już na pierwszych gałęziach zaczęła bardziej wytężać wzrok. Jednak wciąż nie mogła zobaczyć jabłka na wierzbie. Wspinała, więc się dalej i dalej... o wiele dalej niż sądziła, ze mogłaby. Z zewnątrz wierzba zdawała się być nieduża, lecz dziewczyna wspinała się na nią już długo, a końca nie było widać.
Po setkach gałęzi, milionach liści, gdy dziewczyna już straciła nadzieję, dostrzegła coś! Złotozielony błysk! Błysk, który mógł być tylko oznaką jednego: jabłka! Zobaczyła je! Soczyste, zielone, błyszczące. Tylko dwie gałęzie wyżej!. Wyciągnęła rękę i... była już tak blisko! Nagle spadła z drzewa. Usłyszała jeszcze tylko szum, którego nie mogła wydać sama. Jakby z drzewa spadały dziesiątki jabłek.
Przekręciła głowę na bok. leżała pośród dziesiątek jabłek! Zaczęła się turlać! Oglądała jabłka, brała do ręki każde po kolei. W końcu wybrała to jedno i zjadła! A potem następne, następne i jeszcze jedno! Skakała ciesząc się jak dziecko. Znów huśtała się i śmiała. A kiedy poczuła zmęczenie, położyła się przy drzewie i patrzyła w dal.
I taka to miłą niespodzianka spotkała Appeline. Zwykłe jabłka a ile mogą dać szczęścia!
Modelka: Karolina
Dzisiaj mam dla Was opowiadanie, którego bohaterką po raz kolejny została Karolina ^^ Mam nadzieję, że się spodoba.
Jesienne popołudnie czy może letni zmierzch? Któż by to wiedział? Pory te mogą być tak podobne. A rozróżnienie ich już na pewno nie leży w interesie Appeline. Jest ona bowiem dziewczyną żyjącą w odwiecznym szczęściu i radości wśród natury... Tylko by się śmiała, huśtała i jadła jabłka! No jeszcze czasem drzewo jakieś odwiedzi. Wzrost nie pozwala jej na obserwowanie świata z góry, więc lubi wykorzystywać do tego te rośliny ^^
Pewnego jak zwykle ciepłego popołudnia Appely postanowiła spędzić trochę czasu na swojej ulubionej huśtawce. Bujała się nie myśląc o niczym konkretnym. Towarzyszył jej tylko śmiech!
I w górę... i w dół... Słońce... trawa... Góra... Jabłko... Dół... Chwila?! Jabłko? Dziewczyna zatrzymała się i spojrzała w górę - na drzewo. Było ono nie za duże, rozgałęzione, miało drobne zielone listki. Wierzba. Co miałoby robić jabłko na wierzbie? Przyjrzała się jeszcze bardziej, ale nic nie dostrzegła. A jednak była pewna, ze coś tam było! Ciekawość zwyciężyła i Appely postanowiła wejść na drzewo. Robiła to często, więc nie sprawiało to jej żadnych problemów. Kiedy znalazła się już na pierwszych gałęziach zaczęła bardziej wytężać wzrok. Jednak wciąż nie mogła zobaczyć jabłka na wierzbie. Wspinała, więc się dalej i dalej... o wiele dalej niż sądziła, ze mogłaby. Z zewnątrz wierzba zdawała się być nieduża, lecz dziewczyna wspinała się na nią już długo, a końca nie było widać.
Po setkach gałęzi, milionach liści, gdy dziewczyna już straciła nadzieję, dostrzegła coś! Złotozielony błysk! Błysk, który mógł być tylko oznaką jednego: jabłka! Zobaczyła je! Soczyste, zielone, błyszczące. Tylko dwie gałęzie wyżej!. Wyciągnęła rękę i... była już tak blisko! Nagle spadła z drzewa. Usłyszała jeszcze tylko szum, którego nie mogła wydać sama. Jakby z drzewa spadały dziesiątki jabłek.
Przekręciła głowę na bok. leżała pośród dziesiątek jabłek! Zaczęła się turlać! Oglądała jabłka, brała do ręki każde po kolei. W końcu wybrała to jedno i zjadła! A potem następne, następne i jeszcze jedno! Skakała ciesząc się jak dziecko. Znów huśtała się i śmiała. A kiedy poczuła zmęczenie, położyła się przy drzewie i patrzyła w dal.
I taka to miłą niespodzianka spotkała Appeline. Zwykłe jabłka a ile mogą dać szczęścia!
Skusicie się?
Modelka: Karolina
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)













